Idealne dania na upalne dni

Temperatura w cieniu osiąga niemal 40 °C. Wentylatory (najbardziej pożądane produkty sezonu) z mozołem młócą ciężkie, lepkie powietrze, ale ich trud nie przynosi nam niemal żadnej ulgi. Koszule przylepiają się do pleców, grzywki do czół, kropelki potu w równym rytmie skapują na klawiaturę, a posiadacze okularów zyskują dwa malutkie prywatne baseny dla swoich przemęczonych oczu.

Najchętniej nie opuszczalibyśmy klimatyzowanych biur, sklepów i samochodów, ale i dobrodziejstwo freonu ma swoje ograniczenia – przy aktualnej tropikalnej pogodzie tylko najwyższej klasy urządzenia mogą zapewnić jako takie poczucie komfortu.

Ochłody można szukać na różne sposoby. Pomóc mogą zimne okłady (np. na nadgarstki, w miejscu, w którym mierzy się puls), spryskiwanie twarzy wodą termalną, urzędowanie na podłodze zamiast przy biurku (jak pamiętamy z lekcji fizyki w podstawówce ciepłe powietrze wędruje do góry), osłanianie okien mokrymi prześcieradłami, a nawet – jak przekonują naukowcy – oglądanie zdjęć zimowych, mroźnych pejzaży.

Na upał – dieta!

Aby negatywny wpływ upałów na nasze zdrowie i samopoczucie był możliwie najmniejszy, konieczne jest także zadbanie o odpowiednią dietę. Kiedy temperatura z oknami przekracza 30 °C, w naturalny sposób odczuwamy zmniejszony apetyt, a na myśl o naszych ulubionych, ciepłych przekąskach – pizzy, burgerach czy kebab – nie cieszymy się tak bardzo jak zwykle.

Chociaż w gorące dni zazwyczaj po prostu nie chce nam się jeść, lekarze i dietetycy przestrzegają przed nieregularnym odżywianiem i pomijaniem niektórych posiłków. Nasz organizm bez względu na porę roku i pogodę każdego dnia musi otrzymać określoną ilość witamin, makroelementów oraz innych składników odżywczych. Podczas upałów nasz metabolizm zwalania (co może powodować problemy trawienne) i tracimy znacznie więcej wody i cennych soli mineralnych. Dlatego tak istotne jest wspierania naszego ciała dużą dawką płynów (nawet 3-4 litry) i właściwie skomponowanymi posiłkami.

Dieta… ale jaka?

Jakie zatem dania zmawiać przez PizzaPortal.pl w najgorętsze dni w roku? Zazwyczaj zaleca się, aby były to potrawy lekkostrawne, oparte na warzywach i owocach (na które sezon mamy akurat w pełni). Inspiracji można szukać w kuchniach regionów o naturalnie ciepłym klimacie: Europy Południowej (kuchnia śródziemnomorska), Bliskiego i Dalekiego Wschodu czy Ameryki Południowej. Warto jednak pamiętać, że i w polskich, tradycyjnych książkach kucharskich odnajdziemy wiele oryginalnych pomysłów na świeże, orzeźwiające przekąski i lekkie obiady. Oto kilka kulinarnych pomysłów, które warto wykorzystać w nadchodzących (bardzo) słonecznych tygodniach lipca i sierpnia:

Hiszpańskie gazpacho

Gazpacho to wywodząca się z Andaluzji (na południu Hiszpanii) podawana na zimno zupa z surowych warzyw, octu, oliwy, czasem z dodatkiem rozmoczonego chleba. Dawniej składniki na gazpacho krojono w bardzo drobną kostkę. Obecnie zazwyczaj rozdrabnia się je przy pomocy miksera. Jeśli nie ma czasu na schłodzenie zupy, często wrzuca się do niej kostki lodu.

Gazpacho można podawać z rozmaitymi dodatkami, umieszczanymi w osobnych miseczkach tak, aby każdy z biesiadników mógł dorzucać do swojej porcji to, na co ma szczególną ochotę. Najczęściej są to: jajka, warzywa, wędliny, oliwki i orzechy. Najsłynniejsze gazpacho to gazpacho andaluz, czyli zupa oparta na pomidorach (najlepiej bardzo dojrzałych i miękkich), do których dodaje się oliwę, ocet, paprykę, czosnek, zielonego ogórka i chleb.

Tabbouleh z krajów Lewantu (azjatyckiego wybrzeża Morza Śródziemnego)

Tabuouleh to lekka, ale pożywna sałatka z bulguru i pomidorów, z dodatkiem takich składników jak: czosnek, cebula, papryka i ogórki. Przyjemne odświeżenie i efekt „schłodzenia podniebienia” zapewnia szczypta mięty, sok z cytryny i natka pietruszki. Tabuouleh znajdziecie w menu wielu restauracji z bliskowschodnią kuchnią, np. w Sphinx.

Sałatka grecka

Sałatka grecka – w Grecji nazywana po prostu „wiejską” – to nieodzowny element letniego menu. Najbardziej klasyczna wersja zawiera grubo pokrojone pomidory i ogórki, czerwoną cebulę w plastrach, zieloną, słodką paprykę, oliwę, zielone lub brązowe oliwki i ser feta. Do greckiej sałatki często dodaje się także kapary, anchois i oregano. Ta pyszna, kolorowa sałatka cieszy się u nas wielką popularnością przez cały rok i niemal każda śródziemnomorska restauracja czy pizzeria (np. Pizza Hut) ma ją w swojej ofercie.

Włoska bruschetta

Kiedy w upalne dni macie ochotę na coś chrupiącego, zamiast chipsów lub paluszków wybierzcie cudowną włoską przekąskę – bruschettę. Grillowana kromka chleba, posmarowana oliwą i roztartym czosnkiem, z dodatkiem świeżych, soczystych pomidorów lub innych składników: cukinii, bakłażana, papryki, cebuli, wędlin lub serów to kwintesencja letniej kulinarnej rozkoszy.

Liang Mian z Chin

Kuchnia chińska, a w szczególności syczuańska, to prawdziwa „kopalnia” orientalnych rarytasów stworzonych specjalnie na wyjątkowo gorące dni. Zgodnie z tradycyjną chińską medycyną ludową w czasie upałów należy spożywać potrawy bardzo pikantne – ostry smak „wyciąga” bowiem wilgoć z ciała i pomaga zrównoważyć zachwianą równowagę yin i yang.

W przekonaniu tym kryje się pewna logika – ostre przyprawy, jak chili czy pieprzy syczuański, przyspieszają termogenezę i nasilają potliwość, co przynosi krótkotrwałe poczucie chłodu. Zachodni lekarze przestrzegają jednak przed tego typu rozwiązaniami – pikantne potrawy mogą być obciążeniem dla żołądka, a silnie wzmożone wydzielanie potu może prowadzić do odwodnienia organizmu.

Wskazany jest zatem umiar i zdrowy rozsądek, ale syczuańskie recepty na ekstremalne temperatury warto – trochę w ramach ciekawostki – choć raz wypróbować. Na świecie (zwłaszcza w USA i UK) ogromną popularnością podczas słonecznej pogody cieszy się syczuański specjał zwany liang mian, czyli zimny makaron z pastą sezamową.

Sposoby naszych babć

W Polsce daniem numer 1 na upały jest oczywiście chłodnik litewski. Serwowana na zimno zupa z ugotowanej botwiny ze zsiadłym mlekiem lub kwaśną śmietaną (można zastosować także jogurt, kefir albo maślankę), wraz z takimi dodatkami jak surowy ogórek, koperek czy jajko na twardo, to wspaniały, rześki substytut dla klasycznych, gorących obiadów.

Jeśli połącznie botwiny i zsiadłego mleka do Was nie przemawia, koniecznie spróbujcie letnich pierogów z jagodami lub owocowych zup, np. z truskawek, porzeczek lub wiśni. Niejedna polska restauracja na pewno będzie miała te chłodne przysmaki w swojej ofercie!

Napoje – kluczowe w czasie upału

Szczególnie polecany na upały jest sok pomidorowy. Napój ten zawiera dużo potasu (nawet 500 mg w 200 ml), czyli pierwiastka, który jest bardzo istotny dla elektrolitowej równowagi organizmu. Doskonałym sposobem na ugaszenie pragnienia będzie także szklanka indyjskiego lassi, czyli koktajlu na bazie jogurtu, wody i aromatycznych dodatków, np. mango lub innych owoców.

Potrawy, których lepiej unikać

Dla miłośników lodów (czyli dla niemal wszystkich) nie mamy dobrych wiadomości. Z początku lody faktycznie mają działanie chłodzące (gdyż ich temperatura jest znacznie niższa od temperatury naszego ciała). Niestety już po kilkunastu minutach od pierwszych rozkosznych kęsów, organizm wyrównuje temperaturę i zaczyna pompować krew do tkanek schłodzonych przez kontakt z lodami, co w ogólnym rozrachunku prowadzi do zwiększenia ciepłoty ciała.

Jeśli lato, to oczywiście grillowanie. Pamiętajmy jednak, że podczas szczególnie gorących dni dobrze jest ograniczyć ilość spożywanych białek pochodzenia zwierzęcego. Trawienie zwierzęcych białek i tłuszczów wymaga sporych nakładów energii, co – oczywiście – wiąże się ze wzrostem temperatury.

Dodaj komentarz

(*) Required, Your email will not be published

*