Placki Dan Bing i Jian Bing

Placki Dan Bing

Mandaryńskie placki Dan Bing to nieodzowny element rytuału delektowania się smakiem kaczki po pekińsku. Kiedy nacieszymy się już cieniutką, chrupiącą, złocisto-brązową skórką, nadchodzi czas na drugi etap tej wyjątkowej uczty. Na placek Dan Bing nakładamy delikatne kawałki kaczego mięsa, odrobinę sosu ze słodkiej fasoli, kilka źdźbeł szczypiorku, zawijamy wszystko w zgrabny rulonik i bierzemy pierwszy kęs…

Ale chińskich placków Dan Bing można używać nie tylko do jedzenia kaczki. Chińczycy konsumują za ich pomocą także char siu, czyli czerwoną grillowaną wieprzowinę, wieprzowinę moo shoo oraz kilka innych potraw. Tak naprawdę możemy w nie zawijać wszystko, na co przyjdzie nam ochota!

Przygotowanie placków Dan Bing jest bardzo proste, a naleśniki nie zawierają jajek, więc świetnie nadają się dla wegan, jako substytut tradycyjnych naleśników.

Jak zrobić placki Dan Bing?

Chińska technika przygotowywania placków Dan Bing zakłada jednoczesne wykonywanie dwóch naleśników – dwa placki rozwałkowuje się razem, jeden na drugim, i razem smaży, a po zdjęciu z patelni rozdziela na dwa osobne „płatki”. Ale może je robić także pojedynczo.

Potrzebujemy do tego celu tylko: zwykłej mąki, mąki tortowej, wrzątek, ziemną wodę oraz olej sezamowy do posmarowania placków i smażenia.

Obie mąki miesza się razem, a następnie powoli wlewa do miski wrzątek, nieustannie mieszając w jednym kierunku; teraz przychodzi kolej na zimną wodę i kolejne zamieszanie. Po ostygnięciu ciasto ugniata się rękoma, aż do uzyskania gładkiej, jednolitej masy. Uformowane w kulę ciasto należy przykryć mokrą ściereczką i odstawić na pół godziny. Rozwałkowane na rulon ciasto kroimy na około 20 równych części, po czym każdą z nich ugniatamy rękoma na grube cylindry. Dwa cylindry składamy ze sobą, ale wcześniej rozsmarowujemy między nimi kilka kropel oleju, aby później łatwiej je było rozłączyć. Złączone fragmenty rozwałkowujemy w taki sposób, aby uzyskać cienkie okrągłe placuszki. Później już tylko kilka chwil na rozgrzanej patelni, satysfakcjonujący moment rozdzielania naleśników i chińskie placki Dan Bing gotowe są na przyjęcie porcji mięsa, sosu i chrupiących warzyw.

Placki Jian Bing. Kultowe chińskie śniadanie w stylu street food

Placki Jian Bing to jedno z najpopularniejszych chińskich śniadań ulicznych. Podczas gdy bułeczki bao czy pierożki Dim Sum rozprzestrzeniły się daleko poza granice Chin, chińskie placki Jian Bing długo pozostawały pilnie strzeżonym sekretem kulinarnym Państwa Środka. Pierwsze stoiska z Jian Bing na ulicach Nowego Jorku, Chicago, San Francisco czy Londynu pojawiły się dopiero przed kilkoma laty. Kiedy obserwuje się błyskawiczne, płynne, opanowane do perfekcji ruchu chińskich sprzedawców Jian Bing, wszystko wydaje się bardzo proste. W rzeczywistości jednak przygotowanie naleśnika Jian Bing, który zachwyci odważnymi kontrastami smaków i zróżnicowanymi teksturami składników, to wyjątkowo trudna sztuka.

Pekin, piąta rano. Na ulicach jednej z największych metropolii świata powoli zaczyna się poranna krzątanina. Przy witrynach sklepów, w podziemnych przejściach, w pobliżu stacji metra zaczynają się pojawiać pierwsi sprzedawcy Jian Bing. Wszystko, czego potrzebują do pracy, przywieźli ze sobą na rowerach lub motorynkach. Nie ma tego tak znowu wiele: ciężki, okrągły grill, kilka pojemników ze składnikami, blaszane pudełko do zbierania pieniędzy i najważniejsze, około dwudziestu tuzinów jaj, niepewnie ułożonych na tekturowej tacce i związanych sznurkiem.

Już za chwilę rozkwitnie – piękna w swoje prowizoryczności i ulotności – mała street foodowa architektura. Już około 6 rano do każdego sprzedawcy Jian Bing zacznie się ustawiać długa kolejka. Biznesmeni, studenci, robotnicy, turyści. Jeśli chce się rozpocząć dzień od Jian Bing, trzeba swoje odczekać, taka jest niepisana tradycja…

Co to jest Jian Bing?

Nazwa „Jian Bing” dosłownie oznacza po prostu „smażony placek”. Głównymi składnikami tego chińskiego placka są ciasto z mąki pszennej i mąki z fasoli mung, jaja, sosy (np. chili lub hoisin) i różne nadzienia (zwykle kilka do wyboru), np. baocui, czyli cienki, chrupiący krakers, szynka, posiekane ogórki musztardowe, smażone wonton, starta rzodkiew, cebulki, kolendra i wiele innych.

Jak robi się Jian Bing?

Porcję rzadkiego ciasta wlewa się chochlą na płaski, okrągły grill, podobny do tych, jakich używają „francuskie naleśnikarnie”. Przy pomocy szerokiej drewnianej szpatułki rozmasowuje się ciasto na cieniusieńki placek. Kiedy ciasto zaczyna się „ścinać”, na jego powierzchni równomiernie rozsmarowuje się surowe jajko. Później naleśnik składa się na pół, nakłada na niego wybrane dodatki, składa ponownie i wręcza szczęśliwemu klientowi.

Legenda o powstaniu Jian Bing

Jian Bing powstały w północno-wschodniej części Chin. Historia naleśników sięga 2000 lat wstecz, do okresu Trzech Królestw (220 n.e. – 280 n.e.), i zabiera nas do prowincji Shandong. Legenda opowiada o kanclerzu Zhuge Liangu. Żołnierze kanclerza w niejasnych okolicznościach stracili swoje woki. Pojawił się więc problem z przygotowywaniem podstawowych pokarmów. Pomysłowy Zhuge Liang polecił kucharzom wymieszać wodę z mąką pszenną, aby zrobić ciasto, a następnie rozłożyć je na tarczach lub płaskich miedzianych rondlach i usmażyć. Tak podobno powstały pierwsze chińskie naleśniki. Placki bardzo żołnierzom zasmakowały i podniosły ich morale do tego stopnia, że w cuglach wygrali kolejną bitwę. Zwyczaj robienia chińskich naleśników był przekazywany z pokolenia na pokolenie w prowincji Shandong, a później rozprzestrzenił się po całym kraju.