Mobile
Tablet
Desktop
Narrow Desktop

Jedzenie na dowóz

Wpisz adres i znajdź restauracje w swojej okolicy
Podaj adres dostawy
Wybierz restaurację
Zamów jedzenie

Jedzenie na dowóz. Od wozów konnych po drony

Potrzeba zamawiania jedzenia z „zewnątrz” nie jest jakimś współczesnym wymysłem, tak naprawdę to problem stary jak świat. Już 6 tysięcy lat temu istniała w Chinach specjalna kasta, której zadaniem było dostarczanie żywności na cesarski dwór. W starożytnym Rzymie, gdzie bogaci mieszczanie mieli zwyczaj organizowania niewyobrażalnie wystawnych uczt, dowożenie jedzenia bywało bardzo skomplikowanym logistycznie przedsięwzięciem. Obecność kucharki w zamożnych mieszczańskich domach z przełomu XIX i XX wieku nie oznaczała wcale, że służące posyłane były jedynie po produkty do przygotowania posiłków – całkiem naturalne było wysłanie ich do restauracji lub cukierni po gotowe przysmaki, na które państwo domu mieli akurat apetyt, a nie zamierzali opuszczać swoich gustownych salonów. W drugiej połowie XX wieku upowszechnienie się telefonów całkowicie zrewolucjonizowało to zagadnienie. A co przyniósł wiek XXI, nie trzeba chyba nikomu przypominać – zgadza się, jedzenie na dowóz zamawiane online. Cóż, zmieniały się okoliczności, formy zamawiania i sposób dostarczania, ale ta jedna rzecz jest stała i jasna jak słońce – po prostu uwielbiamy jedzenie na dowóz

Jedzenie na dowóz oznacza, że zawsze jesz to, co lubisz - po prostu

Jedzenie na dowóz wiąże się z wieloma charakterystycznymi, a w pewnym sensie nawet kultowymi, przedmiotami. Na przykład opakowaniami, do których trafiają zamówione przez nas smakołyki i których zadaniem jest ochrona cennego „ładunku” przed wystygnięciem, rozlaniem lub zniekształceniem. Płaskie, tekturowe pudełko na pizze (tak bardzo lubimy ten moment, gdy przenosimy je z przedpokoju do salonu lub kuchni) to rzecz niby zupełnie oczywista, ale obmyślenie takiego przewożenia pizzy zajęło trochę czasu – pudełka takie zaczęły pojawiać się pod koniec lat 60. Niepozorny kawałeczek plastiku, podobny do miniaturowego stolika z trzema nogami, który znajdujemy czasem wewnątrz pudełka, to genialny w swojej prostocie wynalazek z 1985 roku. Tzw. pizza saver perfekcyjnie zabezpiecza środek pizzy przed zetknięciem z kartonem. Kiedy przez PizzaPortal.pl zamawiamy chińszczyznę, jest bardzo prawdopodobne, że dotrze ona do nas w bardzo typowych boxach. Tradycyjne opakowania, w których umieszcza się chińszczyznę na wynos, noszą nazwę: oyster pail. Tak, zgadza się – są to wiadereczka na ostrygi. Oyster pail wymyślono pod koniec XIX wieku w USA i początkowo służyły przedawcom ostryg do pakowanie delikatnego, wysupłanego z muszli wnętrza ostryg. Po II Wojnie Światowej, gdy w USA bardzo popularne stały się jednocześnie jedzenie na dowóz i chińskie knajpki, chińscy kucharze przejęli i zawłaszczyli ten pomysł. 

Jedzenie na dowóz niejedno ma imę

Jedzenie na dowóz w ostatnich latach zdecydowanie zmieniło w Polsce swoje oblicze. Obecnie do domów lub biur dowozi się nie tylko pizze, chińszczyznę czy dania obiadowe, ale właściwie każdy rodzaj potraw – włączając w to także śniadania. Na PizzaPortal.pl znajdziecie restauracje hiszpańskie, greckie, gruzińskie, ukraińskie, tureckie, tajskie, japońskie, meksykańskie, amerykańskie i wiele innych. Jedzenie na dowóz w większości polskich miast oferują zarówno wielkie międzynarodowe sieci, jak i małe, rodzinne restauracje; zarówno reprezentanci kuchni ulicznej, serwujący kebab, falafel czy burgery, jak i imponujące, bardzo eleganckie lokale, posiadające wyszukane, oryginalne menu. Zmiany dotyczą nie tylko poszerzenia kulinarnej oferty, ale także skojarzeń, jakie rodzi samo pojęcie „jedzenie na dowóz”. Wiązanie zamawiania jedzenia do domu z lenistwem lub brakiem inicjatywy aktualnie nie ma żadnego sensu. Wiele osób sięga po tę możliwość z dokładnie odwrotnych powodów: żyjący aktywnie i dbający o linię mogą jeść smacznie i bardzo zdrowo, bez tracenia czasu na poszukiwanie odpowiednich produktów i gotowanie, a po prostu zamawiając przez PizzaPortal.pl jedzenie z licznych restauracji z kuchnią w stylu fit; odkrywanie nowych, wyjątkowych smaków nie musi już wiązać się z czekaniem w kolejce na stolik, ale może mieć miejsce w czasie biurowej przerwy na lunch... Podobnych przykładów można wymienić dziesiątki.